I’M HERE

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

(I’m Here)
USA, 2010, 29 min.
Reżyseria: Spike Jonze
Scenariusz: Spike Jonze
Zdjęcia: Adam Kimmel
Muzyka: Sam Spiegel
Montaż: Stephen Berger, Eric Zumbrunnen
Scenograf: Floyd Albee
Kostiumy: Casey Storm
Występują: Andrew Garfield, Sienna Guillory, Daniel London, Richard Penni inni

FADE IN: Po Parallel Lines, mariażu reklamy i filmu ciąg dalszy – tym razem dzięki funduszom Absoluta i talentowi konsekwentnie postrzelonego Spike’a Jonze (Adaptacja., 2002, Gdzie mieszkają dzikie stwory, 2009).

Osadzony w słonecznej, prześwietlonej wręcz Kalifornii (co dobrze ilustruje plakat powyżej) I’m Here opowiada historię Sheldona (Andrew Garfield), nieśmiałego robota-bibliotekarza, którego pełna rutyny codzienność nabiera kolorów, gdy poznaje Franceskę (Sienna Guillory) – pełnego apetytu na życie żeńskiego robota, któremu nie w głowie egzystowanie według zasad narzuconych przez człowieka. Dzięki bezkompromisowości Franceski i uczuciu, które zaczyna kiełkować między dwojgiem robotów, Sheldon zdaje sobie sprawę z faktu, że sam tęskni za formą bytowania inną od jego podwójnie mechanicznej egzystencji – taką, w której znajdzie się miejsce chociażby na dzielenie z innym robotem codziennych doładowań baterii.

Nie wiem, jak Spike Jonze to robi, ale empatia i psychologiczna prawda, jaką nasącza swoje filmy, reklamy i teledyski, sprawia, że jestem w stanie uwierzyć w nawet najbardziej niedorzeczne sytuacje, w jakich zwykle stawia swoich bohaterów. Tak właśnie w pełni zanurzony w świat przedstawiony oglądałem teledysk przedstawiający gadającego psa ze złamaną nogą, który szuka akceptacji na ulicach Nowego Jorku (Daft Punk Da Funk, 1997); równie mocno angażowałem się w moralny upadek zakompleksionego lalkarza, który przejmuje – dzięki portalowi na półpiętrze nowojorskiego wieżowca – ciało i umysł Johna Malkovicha (Być jak John Malkovich, 1999). Tak też czuję się teraz, śledząc bohatera I’m Here, który – nie da się nie zauważyć – zamiast głowy zdaje się mieć mojego pierwszego peceta. Powód jest prosty: Jonze reprezentuje wyższą klasę subtelnej manipulacji widzem, gdzie poszanowanie dla odbiorcy wyraża się w elegancji, z jaką reżyser kieruje naszymi emocjami – jednocześnie nie biorąc ani siebie, ani swojej roli przesadnie poważnie (żeby lepiej zrozumieć, o co mi chodzi, sprawdzicie tę klasyczną już reklamę Ikei). Dodać do tego konsekwencję i pietyzm, z jakimi nakreśla się świat opowiadanej historii (nastrojowe zdjęcia Adama Kimmla doprawione hipnotycznymi kołysankami Aski Matsumiyi, pierwszej próby efekty specjalne autorstwa Metod Studios), i to w pełni wystarczy, żeby uwierzyć w tę całkiem nierealną historię.

Samotność w sieci: wyobcowany Sheldon (Andrew Garfield) przeprowadza codzienne doładowanie poprzez połączenie z siecią energetyczną miasta.

 

Snując swoją słodko-gorzką opowieść o niełatwym związku dwojga robotów, Jonze w I’m Here nawiązuje (świadomie lub nie) do Drzewa darów (1964) Shela Silversteina – lekko kontrowersyjnej książki dla dzieci, traktującej o skomplikowanej naturze miłości (nie tylko rodzicielskiej). Jeżeli ktoś zna tę historyjkę z dzieciństwa, może domyślać się kierunku, jaki w pewnym momencie obiera I’m Here. A ja już może lepiej się zamknę, żeby czasem nie odebrać Wam satysfakcji z obcowania z tym niecodziennie dobrym filmem (który w całości dostępny jest tutaj):


(1,5 x KLAPS! = bardzo dobry film)

FADE OUT: Innym internetowym projektem sponsorowanym przez Abosluta jest NY-Z, piętnastominutowy film dokumentujący zeszłoroczny koncert Jaya-Z w hołdzie ofiarom ataku na wieże World Trade Center. (Podobnie jak w I’m Here tutaj wódka szwedzkiego potentata reklamowana jest w formie tradycyjnego product placement.) Dokument zrealizował Danny Clinch – protegowany guru fotoportretu, Annie Leibovitz:

Żródła: Absolut, YouTube, JoBlo, IMDB, Wikipedia

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.