LOCKE

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page
Jakiś czas temu do „Polityki” dodane było DVD z filmem Locke Stevena Knighta, którego nie miałem okazji obejrzeć w kinie (a bardzo chciałem), kiedy na chwilę wskoczył tam jakoś przed wakacjami. Nie wiedzieć czemu uwielbiam filmy, ograniczone do jednej przestrzeni (patrz: Pogrzebany, Ocean strachu), a Locke to produkcja, w której postać grana przez Toma Hardy’ego praktycznie przez cały film nie wychodzi z samochodu. Żeby lepiej wczuć się w klimat filmu, na potrzeby tej recenzji ja też z samochodu nie wychodzę – szkoda tylko, że jestem tak ściorany po całym dniu, że prawie zasypiam za kółkiem. Swoją drogą muszę w końcu KLAPS!mobil zawieźć na jakąś myjnię, bo szyby uwalone mam tak, że Durczok dostałby białej gorączki.
Link do recenzji poniżej.


Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.