[OFF+14] DZIEŃ STANLEYA KUBRICKA

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page
Pogodziłem się z faktem, że w tegorocznej edycji Off Plus Camery nie będę uczestniczył tak czynnie jak w minionych latach, ale skoro niedzielę 4 maja ustanowiono na festiwalu Dniem Stanleya Kubricka, nie mogłem tam nie zajrzeć.
W południe w krakowskim Muzeum Narodowym miała miejsce inauguracja słynnej już wystawy poświęconej reżyserowi, na którą składa się ponad 1000 eksponatów (w tym fragmenty scenografii z wybranych filmów, kostiumy, rekwizyty, autorskie zdjęcia i plakaty); nie byłem w stanie na nią dorzeć, bo w tym samym czasie przebywałem jeszcze w podróży, zwożąc rodzinę z długiego weekendu na Podkarpaciu. Ale nie ma tego złego – wystawę w Krakowie będzie można oglądać do 14 września, więc mam nadzieję zobaczyć ją jeszcze przed końcem festiwalu.
Ci, którzy śledzą fanpage na FB, wiedzą, już, że w tym roku nie będę miał możliwości cieszyć się krakowskim festiwalem tak aktywnie jak przez zeszłe edycje. Nie ma co liczyć na tradycyjną relację dzień po dniu – nie mam urlopu, to raz, a drugie to obowiązki względem dziecka. Dobrze będzie, jak uda mi się wyskoczyć na chwilę do miasta i skorzystać z jakiegoś fajnego wydarzenia, które towarzyszy festiwalowym konkursom.
I dzisiaj akurat się udało. Z żoną i córką – po odwiedzeniu Biura Festiwalowego, odebraniu akredytacji i strzeleniu sobie obligatoryjnej foty – wybraliśmy się na spotkanie z żoną Stanleya Kubricka, Christiane Kubrick oraz producentem wykonawczym jego ostatnich filmów, Janem Harlanem.
Spotkanie odbyło się w jednym z najmodniejszych aktualnie miejsc Krakowa – klubie FORUM Przetstrzenie, który dołączył do mapy festiwalowych obiektów na fali popularności, jaką ta nadwiślańska miejscówka zdobyła w ciągu ostatniego roku działalności. W na nowo zaadaptowanych przestrzeniach byłego Hotelu Forum miejsca było dostatecznie dużo, by pomieścić wszystkich chętnych, a i jeżeli ktoś chciał zrobić dobrą fotę gwiazdom spotkania, to bez problemu mógł przedostać się pod samą scenę. Brak typowego dla tego sytuacji ścisku dodatkowo ma dla mnie znaczenie o tyle, że na festiwalu jesteśmy z ośmiomiesięcznym dzieckiem i z jakiego kalibru gośćmi nie mielibyśmy do czynienia, jego komfort jest tutaj priorytetem.
Samo spotkanie z Christiane Kubrick i Janem Harlanem przejdzie do historii festiwalu jako jedno z bardziej kuriozalnych. Żona Kubricka prawdopodobnie ma już serdecznie dosyć odpowiedania na pytania, jakim człowiekiem był jej mąż, i nie ukrywała zniecierpliwienia tak wobec prowadzącego, jak i publiczności. Na większość pytań o upodobania czy specyfikę pracy autora 2001: Odysei kosmicznej Christiane Kubrick odpowiadała jednym zdaniem lub kwestionowała sens pytania jako takiego (na zapytanie z audytorium o to, co pomyślałby Kubrick o niesłynnym dokumencie Room 237, doszukującym się drugich den w twórczości reżysera, Christiane odpowiedziała: „Nic by nie pomyślał. Nie żyje”.). Jan Harlan, producent wykonawczy wszystkich filmów Kubricka od Barry’ego Lyndona począwszy, był nieco bardziej rozmowny i ogólnie sprawiał wrażenie, jakby starał się ratować sytuację. Zapytany przeze mnie o to, jak radził sobie, będąc prawą ręką tak wymagającej jednostki jak Kubrick, szczerze odpowiedzial, że praca z perfekcjonistami nigdy nie jest łatwa, ale w codziennych bataliach pomagało mu to, że obaj mieli podobne wymagania wobec siebie – tak jak Kubrick polegał na nim w niełatwych negocjacjach ze studiami filmowymi, tak Harlan wymagał od reżysera perfekcyjnie nakręconych obrazów, które na długo będą zapadały w pamięć.

Dzień z Kubrickiem na festiwalu zakończyła projekcja Oczu szeroko zamkniętych na dachu restauracji Miód i Wino. Jak było, nie powiem, bo w tym czasie kładliśmy już naszą pociechę spać.

Źródła: Off Plus Camera, FORUM Przestrzenie, Instagram

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.