ROBOTS OF BRIXTON

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

(Robots of Brixton)
Wlk. Brytania, 2011, 5 min.
Reżyseria: Kibwe Tavares
Dystrybucja: Vimeo

Czasem zdarza się tekst kultury, który całkiem nieświadomie idealnie wpisuje się w czas, w którym przyszło mu ujrzeć światło dzienne. Mająca swą premierę ledwo dwa miesiące temu krótkometrażowa animacja Kibwe Tavaresa jest tego najlepszym przykładem.

Robots of Brixton opowiada o buncie maszyn, które w niedalekiej przyszłości zastąpiły klasę robotniczą w Wielkiej Brytanii. Sprowokowane przez robocią policję zamieszki nawiązują do cyklicznych wybuchów agresji, które co kilka lat (od legendarnych protestów z 1981 r.) mają miejsce w londyńskiej dzielnicy zamieszkałej głównie przez czarnoskórą ludność z byłych kolonii brytyjskich rejonu Karaibów.
Choć sama animacja nie jest może i najlepszej próby (to dopiero drugi film młodego reżysera), a prezentowana przez Taveresa apologia społecznej niesubordynacji może niektórym wydać się lekko przeromantyzowana, filmowi nie sposób odmówić profetycznego charakteru w kontekście obrazów, które w ciągu ostatnich sześciu dni rozpalały (dosłownie) światowe media. Fale beztroskiej anarchii, które aktualnie wstrząsają Wielką Brytanią idealnie odzwierciedla cytat z Marksa, którym ten krótki film jest opatrzony: „Historia lubi się powtarzać – wpierw jako tragedia, później jako farsa”.
Obudowana wokół pulsujących dubów DJa Hiatusa Robots of Brixton to film jak najbardziej na czasie. Subtelna różnica między animacją Tavaresa a obecną rzeczywistością jest taka, że ten ciekawy mariaż historii najnowszej Wielkiej Brytanii i motywów z twórczości Isaaca Asimova (nie zapomnijmy o klasycznym utworze zespołu The Clash, do którego nawiązuje tytuł animacji) przedstawia bunt mas, które rzeczywiście mogą uważać się za uciśnione – z kolei ostatnie wydarzenia w największych miastach Wielkiej Brytanii to nic tylko bezmyślna orgia plądrowań i podpaleń, dla których ciśnienia rasowo-klasowe są tylko wygodnym pretekstem, i mało mają wspólnego z ideałami wyzwoleńczego zrywu z 1981 r., którym swą animacją składa hołd młody reżyser.

Ciekawy pomysł, ale bez rewolucji.


(3 x KLAPS! = przeciętny film)

Film w całości dostępny na kanale KLAPStube.

Źródła: BBC, Wikipedia, Vimeo

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.