TERMINATOR: MROCZNE PRZEZNACZENIE

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page
Blisko 30 lat i 5 filmów, w których filmowcy w mniej lub bardziej tandetny sposób przerabiali kwestię „I’ll be back”, i wygląda na to, że się doigrali, bo po tej odsłonie – cytując Katarzynę Nosowską – powrotów nie będzie.

Raz, że po pierwszym tygodniu wyświetlania na najważniejszych rynkach jest już jasne, że film straci ponad 100 mln $, bo mało kto chce to oglądać, więc nikt raczej już nie wyłoży pieniędzy na kolejną część.

Dwa: nie wiem, jaki film oglądali zagraniczni recenzenci, którzy to filmopodobne coś określają jako trzeci najlepszy film serii, ale to, co mi pokazano, to taki syf, że głowa mała. Nie chcę spoilerzyć, więc powiem tylko tyle, że nie da się poważnie traktować filmu, który najpierw mówi nam, że, tak, w T2: Dniu sądu Sarze Connor udało się uratować ludzkość i zniszczyć Skynet, ale… kilkadziesiąt lat później bunt robotów i tak miał miejsce, i teraz to się nazywa Legion a nie Skynet, i oh jakimś cudem mają te same technologie podróży w czasie, te same odrzutowce pionowego startu, i tak samo wyglądające roboty ¯\_(ツ)_/¯

Cała reszta to w zasadzie powtórka z najlepszych scen z drugiej części serii (ale zrobionych bez tamtej finezji), a wielki powrót Lindy Hamilton, na którym w ogóle miała opierać się zasadność tej części, to jeden z najmniej satysfakcjonujących aspektów tego filmu (srsly, kobieta totalnie zapomniała, za co ludzie pokochali Sarę Connor, i gra tutaj co najwyżej jej karykaturę).

O Arniem pisać nie będę, bo tak jak Lindzie się nie chce, tak jemu nie chce się potrójnie. Jedynym pozytywem tego całego filmowego ambarasu jest Mackenzie Davis, grająca kobitkę z przyszłości, mającą bronić przed nowym Skynetem aktualnej odpowiedniczki Sary Connor; ale co z tego, że ona jedna na planie się stara, skoro wszyscy wokół wręcz przeciwnie (z pożal się boże reżyserem Deadpoola włącznie, który zdaje się myśleć tylko o tym, co następnego wysadzić w powietrze).

I tak oto żegnamy się z serią Terminator, i przy okazji z jakimkolwiek szacunkiem do Jamesa Camerona, który przy tym całym pierdolo aktywnie asystował; bo skoro on pozwolił na to, żeby tak brutalnie potraktować bądź co bądź swoje dziecko, to inaczej się to skończyć nie mogło.

Terminator has finally been terminated.

Clapper-boardSMALL-GREY
Clapper-boardSMALL-GREY

(3 x KLAPS! = przeciętny film)

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.